Od zawsze chciał zaimponować ojcu. Nic innego się nie liczyło, ale on zawsze faworyzował jego siostrę. To ona miała lepsze oceny, to ona wygrywała olimpijki, to ona zdobywała dyplomy w turniejach szachowych. Nie mógł z nią konkurować. Pomimo że trzy lata młodsza, była lepsza praktycznie we wszystkim. Już kiedy miała 12 lat wiedział, że nigdy nie dane mu będzie przejąć rodzinny biznes. To ona będzie zarządzać ukochaną firmą ojca, a on…? Co mu zostało. Pierworodny syn, który może dostanie pusty, korporacyjny tytuł umożliwiający dostawanie minimalnej pensji i przeżycie z dala od jakiejkolwiek odpowiedzialności. Facility Manager? Program Manager? Może HR Specialist…


Obudziła się na ziemi pod małym skateparkiem na Powstańców Śląskich. Jakiś dzieciak minął ją jak powietrze i donośny dźwięk deskorolki nie pozwolił jej dłużej spać.

Jak mnie bolą plecy… jebane deskorolki.

Spojrzała na telefon. 8:03.

Czy dzieci nie lubią spać? Czy on nie powinien iść do szkoły?

Już od tygodnia mieszkała na Bemowie. Chciała uciec daleko od szkoły, daleko od PANu, a Bemowo jest bezpieczne i nikt z osób, które znała tu nie mieszka. Po ostatnim incydencie na Ochocie musiała uciec dalej. Tyle wstydu nie najadła się nigdy w życiu. Ona. “Genialna dziewczyna, która jest przyszłością świata” poprosiła o pieniądze…


Walczyłam już dość długo,

Ciężko by to nazwać pojedynczą próbą.

Codziennie się podnoszę,

Krzyż swej wiedzy wciąż noszę.

W ustach smak herbaty,

Zbyt długo w szklance zostawionej,

Przeżarł mnie tak doszczętnie,

Że wprost nim cała zionę.

Z kimkolwiek nie rozmawiam,

Czują ode mnie ten zapach,

Ten zapach goryczy niestrawionej,

Wewnątrz głęboko uwięzionej.

Dzień po dniu, osoba za osobą,

Odrzucają mnie, uznają za szaloną.

Badań wyniki nie pomagają,

Jakbym zderzała się ze ścianą.

Już tyle osób mnie wyśmiało,

Że ciężko spoglądać w lustro rano.

Mam badań obiektywne wyniki,

Oni uznają, że jestem nikim.

Zapętlam się wciąż w myślach,

Ale nie mogę…


- Tak, oczywiście, zrobię to na jutro, nie ma sprawy.

- Bardzo doceniam Twoje zaangażowanie i ciężką pracę. Danie Ci szansy, to była naprawdę dobra decyzja. Dziękuję za spotkanie.

- To ja dziękuję i jutro do końca dnia będziesz miała to na mailu.

Wyszła z salki konferencyjnej. Czuła wdzięczność do Ewy za to, że dała jej szansę, nie zawiedzie jej. Już wie jak to zrobi. Najpierw zadzwoni do Compliance, później spotka się z dziewczyną z finansów, żeby potwierdzić możliwość zrobienia wyjątku i później wystarczy tylko wystawić PO i przycisnąć vendora, żeby było na jutro rano. Bez problemu. Była w swoim…


Kiedy wchodziła do zatęchłego mieszkania, przesiąkniętego trudnym do określenia zapachem, nie mogła ukrywać pożałowania dla swojego życia. Może to jest właśnie zapach porażki? To nie jest zapach potu. Pot jest kwaśny, pot to dowód na to, że się starasz. To nie jest zapach sukcesu, nie jest ani trochę przyjemny. Słodko-kwaśny, pełen stęchlizny. Wie! To zapach bezdomności, ale w lekkim stężeniu. Jest bezdomna. Ma mieszkanie, ale jest duchowo bezdomna. To się stało. Musi to zaakceptować. Już nie taksówki i klasa biznes, teraz bieda i współczucie od przeciętnych ludzi. Nie była nigdy tak nisko.

Czuła się oszukana przez horoskopy. Dawały jej poczucie…


- To tylko 3 miesiące. Przyjadę Cię odwiedzić. Nie płacz już. Na pewno będzie super.

- Aaaale… ja będę tak tęsknić… — łzy napływały jej do oczu.

- Uznajmy, że to taka próba dla nas. Myśleliśmy już małżeństwie. Umówmy się, że jak wrócisz to przestaniemy tylko myśleć, ok?

Kochała go tak bardzo. Niedługo miną 3 lata od kiedy się pierwszy raz spotkali. Znali się trochę dłużej, z Kart Losu, ale patrząc w jego oczy, czuła że to nie ma znaczenia, bo będą razem już na zawsze. Odbębni tylko ten staż wewnątrz firmy, 3 miesiące w Chicago. Cieszyła się jak o…


- No więc wrzuciłam jego dane do Uranii i oczywiście! Słońce, Ma słońce w baranie, ale za to Marsa w 8 domu, na ascendzie i Skorpiona i Plutona w 12stym…. Jak ja się mogłam nie domyślić? — żałośnie mamrotała Ewelina grzebiąc miniaturką widelca w miniaturowej miseczce z resztkami deseru.

- Przecież to prawie jak Adam! — Ania nie mogła ukryć niedowierzania. — I co teraz?

- Nie wiem. Muszę z nim zerwać — dramatyczna pauza — Pamiętasz te dramaty z Adamem. Teraz będzie dokładnie tak samo. …


To ważny deal, muszę dowieźć..

Szef cisnął go o to już kilka miesięcy. Co najmniej 220 tysięcy. I tak do końca roku ma zkomitowane jeszcze 1,5 bańki, ale to jest ważny deal, jak się uda to wystąpi na Company Meetingu i będzie mógł się chwalić sukcesem przed całą firmą. Każdy o tym marzy, ale jemu się uda. Klient, z którym dziś się widzi jest już urobiony, wystarczy pojechać napić się, trochę jeszcze poopowiadać o tym jak wspaniały i wszechstronny jest Produkt i może nawet zamknie 250. Co prawda Tadek jest trochę dziwaczny. Jest znany z zadawania niekomfortowych pytań i ma…


W końcu. Byli już blisko skończenia jednoosbowego pojazdu latającego. Miał 3 metry średnicy, kształt spodka i wypustkę na siedzącego po środku. To był już ich trzeci prototyp. W ostatnim Paweł znalazł usterkę w zasilaniu i musieli go mocno przerobić. Jutro jest 18 październik. To już 15 lat minęło od kiedy ich zobaczył na polu w Mońkach. Jego życie tak bardzo się zmieniło od tego czasu.

- Planujesz coś specjalnego na jutro?

- Nooo, na pewno będę chciał pojechać pod miasto i wypatrywać. Planuję do 20 posiedzieć z Anią, a później wyjechać. …


Jestem pierwszy... W tej dziurze mają się ze mną zmieścić jeszcze dwie osoby? Nie tak wyobrażałem sobie akademik… Wezmę chyba łóżko na górze, będę miał chociaż odrobinę prywatności...

W końcu przyszedł czas przeprowadzki do Warszawy. Tak bardzo tego pragnął. Tak długo na to czekał, a teraz jest tu i wydaje mu się to najgłupszym pomysłem na świecie. Rodzice mieli przywieźć jego rzeczy kolejnego dnia. On chciał jechać wcześniej. Tak bardzo nie mógł się doczekać.

Jak ja mogłem tego chcieć? Nawet nie stać mnie na własny pokój. Mam nadzieję, że chłopaki, z którymi będę mieszkał nie będą debilami. …

Alice In Internet

Works in Tech 💻 into art, culture and psychology. IG & Quora @alaisontime

Get the Medium app

A button that says 'Download on the App Store', and if clicked it will lead you to the iOS App store
A button that says 'Get it on, Google Play', and if clicked it will lead you to the Google Play store